|
|
 |
|   | | Poniedziałek 23.01.2012 | |   | |   | | | Z życia inżyniera - MEJ MET cz. 2 | | | Ponieważ byliśmy w pracy, należało się pokazać tam, gdzie oficjalnie zmierzaliśmy. Małe pole naftowe, trochę pomp, rurociągów, trochę automatyki, kilka pięknych budynków otoczonych bujną roślinnością. Widać, że pracujący tu ludzie wykonują swoją pracę ze spokojem, profesjonalizmem i zadowoleniem, tak że mają jeszcze czas zadbać o swoje najbliższe otoczenie w taki sposób, by miejsce pracy przypominało dom-oazę... |
 Brak może takich wygód i udogodnień jak w "naszej" bazie, ale dla kilkunastu dyżurujących tu i mieszkających pracowników oraz dla mnie, okazjonalnego przybysza, to co zobaczyłem, przewyższało komfortem inne, wcześniej poznane, a tak gwarne miejsca.
Po bardzo serdecznych powitaniach - Idrys był chyba dobrym znajomym, a może jakimś krewnym "tamtejszych", zwiedziliśmy urządzenia techniczne. Odpisałem nastawy urządzeń automatyki - bo oficjalnie w tym celu przybyliśmy. Potem pokazano mi, jak zakłada się zawór na pracującym rurociągu z pły... |  więcej | |

|
|
 |
|
|